Podobnie jak większość przeglądarek, Microsoft Edge ma wbudowany menadżer haseł. Czy możesz mu jednak zaufać? Czy menadżer haseł Microsoft Edge jest bezpieczny?
Ogólnie rzecz biorąc, choć menadżer haseł Microsoft Edge początkowo wydaje się bezpieczny, istnieją pewne problemy ze sposobem, w jaki radzi on sobie z błędami, nawet tymi poważnymi. Ponadto trudno powiedzieć, jak ten program działa, ponieważ Microsoft nie jest transparentny i nie używa otwartego kodu źródłowego. W rezultacie zalecamy, abyś zamiast niego używał(a) innego menadżera haseł.
- Czym jest menadżer haseł Microsoft Edge?
- Czy menadżer haseł Microsoft Edge jest bezpieczny?
- Czego używać zamiast menadżera haseł Edge?
Czym jest menadżer haseł Microsoft Edge?
Jeśli używasz przeglądarki Microsoft Edge, prawdopodobnie kojarzysz małe wyskakujące okno Microsoft Edge z propozycją zapisania hasła przy każdym tworzeniu nowego konta online.

Kliknięcie „rozumiem” oznacza, że nie będziesz już musiał(a) pamiętać tego hasła. Edge zrobi to za Ciebie, co prawdopodobnie będzie dużym udogodnieniem. Jest to ogromna korzyść z używania menadżera haseł: fakt, że program zapamięta teraz hasła za Ciebie, dzięki czemu nie musisz ich zapisywać ani używać tych samych haseł wielokrotnie.
Korzystanie z menadżera haseł oznacza, że możesz używać dłuższych haseł zawierających więcej losowych znaków. Znacznie zwiększy to Twoje bezpieczeństwo, ponieważ im dłuższe i bardziej losowe jest hasło, tym trudniej je złamać atakującemu. Jednak choć menadżery haseł są świetne z tych powodów, nie wszystkie z nich są równie bezpieczne.
Czy menadżer haseł Microsoft Edge jest bezpieczny?
Jeśli zostawisz wszystkie swoje hasła w menadżerze haseł, zmniejszysz liczbę luk w zabezpieczeniach: na przykład, jeśli masz 100 kont online ze słabymi hasłami, masz 100 luk. Gdy umieścisz informacje ze wszystkich tych 100 kont w jednym menadżerze haseł, ograniczysz podatność tylko do jednej – samego menadżera.
Z tego powodu chcesz mieć pewność, że używasz najlepszego i najbezpieczniejszego menadżera haseł na rynku. To właśnie tutaj menadżerowi haseł Microsoft Edge czegoś brakuje.
Ujawnienie informacji z maja 2026 r. wywołało bardziej bezpośrednie obawy: Microsoft Edge ładuje wszystkie zapisane hasła do czytelnej pamięci natychmiast po uruchomieniu przeglądarki, zamiast odszyfrowywać tylko to konkretne hasło, które jest potrzebne do autouzupełniania. Oznacza to, że zwykłe otwarcie Edge może sprawić, że każde zapisane hasło stanie się dostępne w procesie przeglądarki. Jeśli złośliwe oprogramowanie, przejęta sesja użytkownika lub atakujący z wystarczającym dostępem może sprawdzić pamięć, dane logowania do wszystkich kont zapisanych w Edge mogą zostać ujawnione naraz. Microsoft podobno uważa to zachowanie za zamierzone („by design”).
Kolejnym argumentem przeciwko menadżerowi haseł Microsoft Edge — i właściwie każdemu produktowi Microsoft — jest to, że ma on zamknięty kod źródłowy. W prostych słowach oznacza to, że tylko Microsoft i jego inżynierowie mają dostęp do kodu tworzącego ten program. Chociaż jest to świetne dla każdej firmy, która chce chronić swój kod, jest to złe dla przejrzystości, a tym samym dla użytkowników.
Programy typu open-source działają tak samo jak te o zamkniętym kodzie. Jednak w przypadku programu o otwartym kodzie źródłowym eksperci ds. bezpieczeństwa mogą sami sprawdzić kod i zweryfikować, czy nie zawiera on luk w zabezpieczeniach i czy działa tak, jak deklarują programiści. Jest to świetne dla każdego rodzaju oprogramowania, ale szczególnie istotne dla programów, które muszą być wyjątkowo bezpieczne, takich jak menadżery haseł.
W przypadku menadżera haseł Edge wierzysz Microsoftowi na słowo, że wszystko jest bezpieczne. Korzystając z produktów Proton, nie musisz jednak wierzyć nam na słowo. Biorąc to pod uwagę, Microsoft mógł wykazać się częściową przejrzystością, autoryzując audyt bezpieczeństwa przeprowadzany przez stronę trzecią. Microsoft odmówił jednak zrobienia tego.
Co gorsza, Microsoft ma zwyczaj niezbyt szybkiego naprawiania błędów. Dobrym przykładem jest niedawne ogłoszenie(nowe okno) firmy, że będzie stosować zaawansowane techniki do walki z problemami, co nastąpiło miesiące, a nawet lata po atakach, które spustoszyły systemy użytkowników. Nawet gdy firma reaguje stosunkowo szybko — jak na standardy Microsoftu — nie ma gwarancji, że poprawka nie okaże się gorsza niż sam błąd(nowe okno).
Czego używać zamiast menadżera haseł Edge?
Logiczne jest więc, że jeśli martwisz się o bezpieczeństwo, możesz zechcieć poszukać innego rozwiązania. Na szczęście wystarczy wyłączyć menadżer haseł Microsoft Edge i zainstalować zamiast niego nowy, lepszy menadżer haseł.
Opracowaliśmy Proton Pass jako alternatywny menadżer haseł dla Microsoft Edge, który możesz zainstalować za pomocą zaledwie kilku kliknięć. Jako menadżer haseł oparty na chmurze przechowujemy dane i klucze z zastosowaniem szyfrowania end-to-end na bezpiecznych serwerach, co oznacza, że nikt, nawet Proton, nie może zobaczyć Twoich haseł. W rzeczywistości w ogóle nie widzimy Twoich danych ani kluczy.
Ponieważ nasz kod to otwarty kod źródłowy, możesz sprawdzić go w dowolnym momencie(nowe okno). Na bieżąco informujemy Cię również o problemach i poprawkach.
Inne powody, dla których warto używać Proton Pass
Poza bezpieczeństwem istnieje wiele innych powodów, by używać Proton Pass, a większość z nich wiąże się z łatwością obsługi. Po pierwsze, Proton Pass ma bogatszy interfejs niż menadżer haseł Microsoft Edge, co pozwala organizować hasła i zarządzać nimi według własnego uznania. Jest również o wiele bardziej wszechstronny, pozwalając na przechowywanie szczegółów kart płatniczych i bezpiecznych notatek, a także haseł.
Proton Pass oferuje również plan darmowy (Free plan), co oznacza, że możesz przenieść się do niego z menedżera haseł Microsoft Edge bez wydawania ani grosza. Darmowy plan pozwala zapisywać dowolną liczbę haseł, a dodatkowo oferuje aliasy hide-my-email — specjalne adresy e-mail, których możesz używać do ukrywania swojej tożsamości podczas zakładania kont online.
Co więcej, Proton Pass jest częścią naszego pakietu narzędzi stawiających Twoją prywatność na pierwszym miejscu. Zaczyna się to od naszego modelu biznesowego. Zamiast czerpać zyski z Twoich danych, Proton jest w całości wspierany przez społeczność dzięki subskrypcjom. Misją naszej firmy, założonej przez naukowców, którzy poznali się w CERN, jest stworzenie lepszego internetu, w którym prywatność jest standardem. Jeśli chcesz do nas dołączyć i pomóc nam zrealizować ten cel, już dziś załóż darmowe konto Proton Pass.






