Argumenty za rezygnacją z Gmaila są dobrze znane. Google skanuje całą Twoją aktywność w Gmailu, aby tworzyć profile reklamowe, które śledzą Cię w internecie i przypisują całą Twoją aktywność bezpośrednio do Ciebie.
Porzucenie Gmaila z dnia na dzień i przejście do dostawcy poczty e-mail stawiającego na prywatność może jednak nie wydawać się takie proste, ponieważ wiąże się z poinformowaniem wszystkich kontaktów i zaktualizowaniem Twojego adresu e-mail w prawdopodobnie dziesiątkach innych serwisów. Aby ułatwić przejście z Gmaila, możesz teraz wysyłać wiadomości ze swojego adresu Gmail bezpośrednio w Proton Mail.
Gdy włączysz tę funkcję, Twoje najnowsze wiadomości z Gmaila zostaną zaimportowane do Proton Mail, dzięki czemu będziesz mieć swoje ostatnie wątki i aktualizacje bezpośrednio u siebie. Nowe wiadomości otrzymywane na Gmailu będą nadal automatycznie pojawiać się w Twojej skrzynce odbiorczej Proton Mail.
W przeciwieństwie do Gmaila Proton nie skanuje Twoich wiadomości, nie wyświetla Ci reklam, nie wykorzystuje Twoich danych do szkolenia sztucznej inteligencji ani nie tworzy profili na podstawie Twojej korespondencji. Twoja skrzynka odbiorcza należy do Ciebie, a nie do źródła danych. Im częściej korzystasz ze swojego adresu Proton w takich usługach jak Netflix i Amazon, tym mniej danych na Twój temat ma Google.
Bardziej prywatny sposób na korzystanie z Gmaila
Ta nowa funkcja pozwala sprawdzać skrzynkę odbiorczą Gmail bezpośrednio z Proton Mail, co oznacza, że nie musisz wracać do aplikacji Gmail, a to niesie za sobą liczne korzyści dla prywatności.
Proton usuwa elementy śledzące, reklamy i spam z Twoich wiadomości, zapewniając Ci większą prywatność w porównaniu z Gmailem, który jest w zasadzie oprogramowaniem adware. Aplikacja Gmail gromadzi o Tobie ogromne ilości danych i, jak samo Google przyznaje(nowe okno), używa Twojej przybliżonej lokalizacji, aby pokazywać Ci bardziej trafne reklamy, czemu można w pełni zapobiec, przechodząc na aplikację Proton Mail.
Google nie będzie już w stanie wykorzystywać Twojej aktywności związanej z pocztą – np. tego, które wiadomości czytasz i na które reagujesz – do tworzenia Twojego profilu. Gdy Twoi znajomi i rodzina również zaczną korzystać z Proton Mail, wiadomości wymieniane między adresami Gmail połączonymi z Protonem będą zaszyfrowane end-to-end, więc Google nie będzie już mogło czytać Twoich danych. Dlatego warto zaprosić osoby, z którymi najczęściej korespondujesz, do korzystania z Protona i połączenia ich kont Gmail.
Nie masz jeszcze konta w Proton Mail? Utwórz darmowe konto.
Ta funkcja jest wdrażana stopniowo. Jeśli nie widzisz jej jeszcze w swoich ustawieniach Proton Mail, to wkrótce się pojawi.
Skonfiguruj to z łatwością
- Otwórz Import przez Easy Switch w ustawieniach Proton Mail.
- Połącz swoje konto Gmail.
Dowiedz się, jak przenieść się z Gmaila do Proton Mail.

Połączenie konta Gmail nie daje Google dostępu do Twojej skrzynki odbiorczej Proton Mail, dzięki czemu Twoja prywatność pozostaje w pełni nienaruszona i chroniona.
Łatwiejsza rezygnacja z usług Big Tech
Z powodów związanych z prywatnością i etyką lepiej jest całkowicie zrezygnować z Big Tech. Korzystanie z Gmaila wewnątrz Proton Mail nie rozwiązuje niektórych długotrwałych problemów z prywatnością w tej usłudze. Google nadal czyta każdą wiadomość otrzymywaną na Twoim koncie Gmail, w tym wszelką poufną korespondencję prywatną, którą tam otrzymujesz.
Gdy Twoje ważne konta zostaną zaktualizowane, a na Gmail będzie trafiać już tylko spam, możesz całkowicie rozłączyć Gmail od Proton Mail, aby cieszyć się bardziej uporządkowaną skrzynką odbiorczą, oraz usunąć swoje konto Google.
Nie masz jeszcze konta w Proton Mail? Utwórz darmowe konto.
Oprócz Gmaila możesz zaimportować swoje wiadomości z Outlooka, Yahoo i Apple Mail za pomocą narzędzia Easy Switch lub naszego narzędzia do importowania, co ułatwi Ci zgromadzenie całego cyfrowego życia w jednym miejscu.
Korzystając z Gmaila wewnątrz Proton Mail, możesz stopniowo odchodzić od tej usługi. Każde konto, które zaktualizujesz, by używać adresu Proton Mail zamiast Gmaila, to o jedno źródło danych mniej dla gigantycznej machiny Google do zbierania informacji.






