Infosecurity Europe co roku gromadzi w Londynie czołowych ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa. W tym roku Proton po raz pierwszy pojawił się na Infosecurity Europe 2026. Przywitaliśmy setki odwiedzających na naszym stoisku, na którym pokazaliśmy nasz menadżer haseł dla firm oraz inne rozwiązania biznesowe, a kierownik produktu ds. biznesowego VPN(nowe okno) wygłosił prelekcję na temat schematów cyberataków i sposobów reagowania przez małe zespoły. Dyrektor operacyjny (COO) Proton, Raphael Auphan, rozmawiał również z Infosecurity Magazine(nowe okno) o tym, jak walczymy z przestępcami na naszej platformie.
W wyniku wszystkich tych wątków zyskaliśmy jasny obraz tego, na czym obecnie zależy ludziom w obszarze bezpieczeństwa IT. Dzisiaj udostępniamy nasze najważniejsze wnioski, aby nie przerywać tych wątków.
Główne tematy obejmowały:
- Suwerenność technologiczna
- Ciągłość działania
- Zagrożenia związane z amerykańskimi technologiami
- Szum wokół AI i przesycenie
O czym wszyscy mówią
Podczas ponad 500 rozmów na naszym stoisku rozmawialiśmy z przedstawicielami różnych branż na wszystkich szczeblach – od ubezpieczeń po media, od firm zajmujących się cyberbezpieczeństwem po supermarkety. Nasze rozmowy dotyczyły zarówno ogólnych dyskusji na temat europejskich technologii, jak i szczegółowych pytań technicznych dotyczących przejścia z amerykańskich technologii na Protona.
Uczestnicy chętnie dowiadywali się, jak Proton wpisuje się w szybko zmieniający się krajobraz technologiczny. Rozmawiali również o swoich obawach dotyczących ciągłości działania i ochrony danych.

Firmy chcą suwerenności technologicznej
Dążenie do suwerenności technologicznej UE nabrało w zeszłym roku znacznego tempa. Widzieliśmy, jak rządy podejmują kroki w celu zmniejszenia lub wręcz wyeliminowania zależności od amerykańskich technologii, a Komisja Europejska zaproponowała nowy pakiet na rzecz suwerenności technologicznej w celu zbudowania krajowego potencjału. USA wykorzystały już swoją dominację technologiczną jako broń przeciwko reszcie świata, blokując zagraniczny dostęp(nowe okno) do najpotężniejszego dużego modelu językowego firmy Anthropic. UE musiała już błagać administrację USA(nowe okno) o dostęp do poprzedniego modelu, Mythos.
Obserwując te wydarzenia w wiadomościach, wielu uczestników konferencji Infosecurity Europe miało silne odczucia co do ryzyka związanego z poleganiem na amerykańskiej technologii. Inwigilacja i udostępnianie danych stronom trzecim zawsze budziły obawy podczas korzystania z Google lub Microsoftu. Jednak napięcia geopolityczne oraz ryzyko odcięcia od usług lub utraty danych sprawiły, że zagrożenia te stały się zbyt poważne, by je ignorować. Liderzy biznesowi twierdzą, że nie mają już poczucia kontroli.
Na szczęście rosnące wsparcie dla suwerenności technologicznej oznacza, że firmy mają znacznie więcej opcji, jeśli chcą odejść od amerykańskich technologii. Zarówno wiele europejskich przedsiębiorstw, jak i rządów aktywnie szuka europejskich alternatyw, które mogą zaoferować silniejszą ochronę prywatności i bezpieczniejszą przyszłość.
Liderzy martwią się o ciągłość działania
W ubiegłym roku amerykańskie sankcje wobec Międzynarodowego Trybunału Karnego(nowe okno) pokazały, jak decyzje polityczne mogą wpływać na postępowania sądowe w Europie. Każda instytucja spoza USA może zostać natychmiast odcięta od danych i usług chmurowych. Jeśli do tego dojdzie, może to całkowicie sparaliżować działalność firmy.
Rozmawialiśmy z przedstawicielami firm, którzy zadawali dokładnie to pytanie: Jeśli amerykański dostawca technologii odetnie moją organizację, czy będziemy mogli nadal się komunikować i działać? W Protonie opracowaliśmy już odpowiednie rozwiązania.
W marcu wprowadziliśmy zaszyfrowany pakiet europejski dla firm, obejmujący pocztę e-mail, kalendarz, dysk, dokumenty, arkusze, VPN, menadżer haseł, wideokonferencje i asystenta AI. W tym miesiącu wprowadziliśmy również funkcję Easy Switch dla firm, aby pomóc im w migracji bez żadnych przestojów. Nie każdy jest jednak gotowy na pełną migrację wszystkich swoich danych na nową platformę. Niektórzy chcą po prostu mieć w pogotowiu plan awaryjny. Dlatego wprowadziliśmy również opcję ciągłości działania, która pozwala organizacjom pozostać online w sytuacjach awaryjnych.
Firmy nie są w pełni świadome zagrożeń związanych z amerykańskimi technologiami
Mimo że uczestnicy rozmawiali z nami o ogólnych zagrożeniach ze strony USA, wielu z nich wciąż nie rozumiało, dlaczego miałoby podchodzić sceptycznie do oferty biznesowej Google czy Microsoftu. Choć w mediach głośno jest o wpadkach gigantów technologicznych w kwestii prywatności konsumentów, firmy zakładają, że chronią je zabezpieczenia dla przedsiębiorstw, skoro płacą za usługi, a ich dane nie są monetyzowane za pomocą reklam. Tak jednak nie jest.
Wielcy dostawcy technologii stale stosują „sovereignty-washing”, twierdząc, że oferują europejską chmurę. Nie przeszkadza im to jednak w nagłej zmianie reguł gry. Widzieliśmy to zwłaszcza wtedy, gdy Microsoft wprowadził funkcję elastycznego przekierowania (flex routing), aby przetwarzać dane usługi Copilot poza Europą.
Firmy odczuwają również skutki gromadzenia danych przez gigantów technologicznych w celu trenowania sztucznej inteligencji. Nawet jeśli wiadomości e-mail i dokumenty nie są wykorzystywane do trenowania na masową skalę, rozwój modeli stawia się wyżej niż prywatność klientów. Wiele firm usilnie stara się również wciskać swoje rozwiązania AI (takie jak Gemini) do wszystkich usług, nawet jeśli nikt tego nie chce. Poza wykorzystywaniem danych do trenowania AI, same narzędzia nie gwarantują nawet bezpieczeństwa: hasła zapisane w przeglądarce Microsoft Edge są z założenia niezaszyfrowane.
Nawet jeśli firmy nie są świadome największych zagrożeń związanych z obecnie używaną amerykańską technologią, zauważają, że narzędzia, na których kiedyś polegały, nie są już tak dobre. Europa ma szansę na stworzenie lepszych technologii u siebie, aby temu zaradzić.
Przesycenie sztuczną inteligencją i dezorientacja
Sztuczna inteligencja zdominowała ostatnio dyskurs publiczny i nie inaczej było podczas rozmów na Infosecurity Europe. Rozmawialiśmy z uczestnikami, którzy sami wdrażają AI, oraz z tymi, którzy obserwują, jak ich dostawcy usług wbudowują AI w swoje produkty. Przewijały się dwa główne motywy:
- Nadmierne inwestowanie w niesprawdzone produkty AI: Giganci technologiczni stawiają na pozycję lidera w dziedzinie AI kosztem swoich flagowych produktów i potrzeb mniejszych klientów biznesowych.
- Dezorientacja wokół oferty AI: Ludzie są przytłoczeni samą liczbą narzędzi AI na rynku i coraz trudniej jest im odróżnić przydatne rozwiązania od zwykłego skoku na kasę.
AI jest absolutnie wszędzie, więc jak możesz odróżnić to, co innowacyjne, od zwykłego chwytu marketingowego? Jak w przypadku każdego nowego narzędzia, użytkownicy rzucili się do jego szybkiego wdrażania, podczas gdy deweloperzy walczą o udziały w rynku. Teraz jednak, gdy sytuacja się uspokaja, słyszeliśmy, jak wielu uczestników zastanawia się, jak odróżnić modne nowinki od rzeczy naprawdę przydatnych. Słyszeliśmy również głosy niezadowolenia ze wsparcia i podejścia firmy Microsoft, zwłaszcza wobec klientów: w odniesieniu do danych uczestnicy wspominali, że mimo zapewnień, iż dane znajdują się w Europie i nie mogą zostać odsprzedane, zespół IT Microsoftu ma do nich dostęp.
Zaufanie w dobie AI ma kluczowe znaczenie. Zbyt często narzędzia AI zawierają reklamy lub wykorzystują dane osobowe niezgodnie z przeznaczeniem w zamian za usługę, która nawet nie szanuje swoich użytkowników. W przypadku zastosowań biznesowych AI może wiązać się ze szczególnym ryzykiem. W zależności od tego, gdzie Twoje dane są przechowywane w celu przetwarzania, obce rządy mogą uzyskać dostęp do Twoich zapytań i wszelkich danych, które przekazujesz narzędziu AI. Nie ma też gwarancji, że chronią Cię przepisy dotyczące ochrony danych.
AI to potężne i przydatne narzędzie, jeśli jest odpowiednio używane i zarządzane, ale powinno być prywatne z założenia i opcjonalne. Kluczowe jest również, aby europejskie narzędzia AI były wdrażane zarówno przez osoby prywatne, jak i firmy. Stworzyliśmy naszego chatbota AI Lumo jako alternatywę dla usług sztucznej inteligencji, które nie stawiają swoich użytkowników na pierwszym miejscu i nie chronią ich prywatności. Stanowi on część naszej oferty biznesowej, ponieważ wiemy, że firmy mogą na nim skorzystać, jeśli tylko chcą, ale AI nie odciągnie nas od naszej misji budowania bardziej prywatnego internetu zarówno dla osób prywatnych, jak i firm.
Podsumowanie: cyfrowa suwerenność nadchodzi
Po tak wielu pouczających rozmowach mamy nadzieję, że cyfrowa suwerenność jest bliżej niż kiedykolwiek. Nigdy nie było tak bogatej oferty europejskich usług cyfrowych jak obecnie. Prywatność danych, inwestycje gospodarcze w Europie i wzmocnione cyberbezpieczeństwo są teraz bardziej osiągalne dla firm, ponieważ europejskie alternatywy są powszechnie dostępne. Z radością czekamy na przyszłość, w której europejskie przedsiębiorstwa będą mogły inwestować w technologie, które stawiają je na pierwszym miejscu i budują bardziej prywatną przyszłość.






