Większość Amerykanów twierdzi, że chce szyfrowania
Ale wciąż korzystają z usług, które go nie oferują.

Podczas gdy rządy i giganci technologiczni spierają się o to, czy osłabić ochronę prywatności, jaką daje szyfrowanie end-to-end, amerykańska opinia publiczna zdaje się wiedzieć, czego chce: silnej, prywatnej komunikacji cyfrowej. Według nowej ankiety zleconej przez Proton, 76% respondentów z USA stwierdziło, że szyfrowanie end-to-end jest „bardzo ważne” lub „raczej ważne” przy podejmowaniu decyzji, z których usług online korzystać.

76%
Amerykanów uznało szyfrowanie end-to-end za co najmniej „raczej ważne”
Ale ten entuzjazm ukrywa większy problem: większość ludzi nie rozumie w pełni, czym właściwie jest szyfrowanie end-to-end. A to zamieszanie może narażać ich najbardziej osobiste i cenne dane na ryzyko.
Badanie przeprowadzone w czerwcu 2025 r. wśród około 700 dorosłych w czterech krajach — Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech — wykazało silne, powszechne poparcie dla szyfrowania end-to-end. Jednak Stany Zjednoczone wyróżniały się rozbieżnością między tym poparciem a powszechnym niezrozumieniem, które usługi faktycznie oferują tę ochronę.
Ponad jedna trzecia Amerykanów, którzy uznali szyfrowanie end-to-end – znane również jako „E2EE” – za bardzo ważne, nadal odpowiadała błędnie na pytanie, kto może uzyskać dostęp do zaszyfrowanych end-to-end wiadomości. Niektórzy wierzyli, że dostawcy aplikacji i rząd nadal mogą je przeczytać. Kolejne 5% stwierdziło, że nie są pewni. Co bardziej niepokojące, duża liczba osób błędnie zidentyfikowała usługi takie jak Gmail i Discord jako oferujące szyfrowanie end-to-end, mimo że tego nie robią.

Ta rozbieżność sugeruje, że chociaż Amerykanie starają się dokonywać świadomych wyborów dotyczących prywatności, często opierają się na złych informacjach, co jest kluczową cechą kampanii „privacy washing” prowadzonych przez firmy Big Tech, aby zdobyć zaufanie użytkowników, nie chroniąc ich faktycznie.
41%
błędnie uważa, że Gmail oferuje E2EE
Zamieszanie wokół szyfrowania: efekt aureoli Google
Wyniki ankiety pokazują, że zaufanie publiczne do głównych amerykańskich firm technologicznych może zniekształcać sposób, w jaki ludzie oceniają funkcje prywatności. W USA 41% respondentów odpowiedziało, że Gmail używa szyfrowania end-to-end. W rzeczywistości tak nie jest. Google może — i uzyskuje — dostęp do wiadomości Gmail w celu wykrywania zagrożeń i innych celów. Google Drive również uzyskał zaskakująco wysoki wynik, a 25% Amerykanów wierzy, że oferuje E2EE.
Pomimo tych błędnych wyobrażeń, a może właśnie z ich powodu, wielu respondentów nadal uważało Gmail za prywatną platformę. Sześćdziesiąt jeden procent respondentów z USA stwierdziło, że Gmail jest „bardzo prywatny” lub „dość prywatny”, przy czym 23% wybrało „bardzo prywatny”.
Ta rozbieżność między postrzeganą a rzeczywistą prywatnością budzi poważne obawy — zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Gmail pozostaje najczęściej używaną platformą poczty e-mail w USA.

Mieszana reputacja Mety
Zamieszanie nie skończyło się na Google. Nasze badanie wykazało również, że wielu Amerykanów wiedziało, że Facebook Messenger oferuje E2EE domyślnie dla czatów osobistych, mimo że jest to stosunkowo nowa funkcja (dodana w 2023 r.). Ignoruje również fakt, że Meta zbiera znaczną ilość metadanych o Twoich rozmowach.
42%
Czterdzieści dwa procent respondentów z USA stwierdziło, że Messenger jest szyfrowany end-to-end. W przeciwieństwie do tego, tylko 40% rozpoznało, że WhatsApp, również należący do Meta, obiecuje E2EE domyślnie, chociaż pozew złożony po przeprowadzeniu ankiety kwestionuje to twierdzenie.
Być może najbardziej uderzające jest to, że usługi zbudowane od podstaw z myślą o szyfrowaniu, takie jak Signal i Proton Mail, były identyfikowane poprawnie znacznie rzadziej.
Rozpoznawalność marki, a nie rzeczywistość techniczna, była najsilniejszym czynnikiem budującym zaufanie społeczne.
Co tak naprawdę oznacza szyfrowanie end-to-end?
Prawdziwe szyfrowanie end-to-end gwarantuje, że tylko nadawca i odbiorca wiadomości mogą odczytać jej treść.
Nawet usługa przesyłająca wiadomość, czy to dostawca chmury, aplikacja pocztowa, czy platforma do przesyłania wiadomości, nie może uzyskać dostępu do treści wiadomości.
Jest to złoty standard cyfrowej prywatności, zapobiegający szpiegowaniu przez rządy, hakerów lub same platformy.
Ale jeśli usługa nie ma E2EE, dostawca aplikacji ma techniczną możliwość czytania Twoich wiadomości, zdjęć i plików — niezależnie od tego, czy twierdzi, że tak jest, czy nie. A gdy te drzwi są otwarte, władzom lub złośliwym podmiotom łatwiej jest się przez nie wślizgnąć.
Rzeczywiście, Google i Meta otrzymują rocznie prawie pół miliona rządowych wniosków o informacje w samych Stanach Zjednoczonych. Bez E2EE spełnienie tych żądań jest tak proste, jak przełączenie włącznika.
Czy prywatność to luksus zarezerwowany dla bogatych i wykształconych?
Ankieta pokazała, że Amerykanie o wyższych dochodach lub poziomie wykształcenia częściej twierdzili, że szyfrowanie end-to-end (E2EE) ma znaczenie przy wyborze aplikacji. Wśród zamożnych respondentów 45% stwierdziło, że E2EE jest „bardzo ważne” – a wśród absolwentów uczelni wyższych liczba ta była nieco wyższa i wynosiła 47%.
Ale jeśli chodzi o poprawne wskazanie, które usługi oferują E2EE, liczby mówiły co innego. Wśród respondentów z wyższym wykształceniem:
- 47% uważało, że WhatsApp używa E2EE (poprawnie)
- 40% wskazało Gmaila (błędnie)
- 40% wskazało Facebook Messengera (poprawnie)
- 18% wskazało Discorda
- 18% wskazało Signal (poprawnie)
- 13% wskazało Proton Mail (poprawnie)
Wśród zamożnych respondentów:
- 44,9% stwierdziło, że E2EE jest bardzo ważne
- 35,2% stwierdziło, że jest raczej ważne
Te wyniki sugerują stałą lukę między intencjami a rzeczywistym zrozumieniem, co pozostawia otwarte drzwi dla Big Tech do kontynuowania kampanii „privacy washing”.

Big Tech i iluzja prywatności
Kiedy zaufane marki, takie jak Google i Meta, nadal reklamują się jako przyjazne dla prywatności, jednocześnie po cichu gromadząc dane lub spełniając żądania inwigilacji, skutkiem jest to, co nazywamy „privacy washing”: mylące przedstawienie bezpieczeństwa cyfrowego, które usypia czujność użytkowników fałszywym poczuciem bezpieczeństwa.
W Proton wielokrotnie pisaliśmy o tym na naszym blogu. Wniosek z naszej najnowszej ankiety jest taki, że problem jest poważniejszy, niż wielu sądzi. Ludzie wierzą, że są chronieni, podczas gdy tak nie jest. A ci najbardziej zaangażowani w ochronę prywatności mogą jeszcze nie mieć narzędzi ani informacji, aby podejmować w pełni świadome decyzje.
Dlatego będziemy nadal tworzyć narzędzia stawiające prywatność na pierwszym miejscu i mówić prawdę o tym, co oznacza prywatność i kto tak naprawdę ją oferuje.
Prawie połowa Niemców uważa, że szyfrowanie end-to-end jest bardzo ważne

Większość Brytyjczyków twierdzi, że szyfrowanie ma znaczenie

3 na 5 osób we Francji uważa szyfrowanie end-to-end za ważneߴ
